Czas

Podobno 37 lat, dla osoby pisującej wiersze, to jeszcze wiek młodzieńczy. Dziesięć lat od ostatniego tomiku wierszy minęło błyskawicznie, a ja wcale nie czuję się już jak młodzieniaszek. No, może coraz rzadziej. W końcu jednak trzeba popracować nad nowym wydawnictwem, co aktualnie, godząc to z miliardem innych zajęć, robię.

Czas

Ognie burz i szelest liści

wpatrzony słuchasz

Cienie

Czas pogania

pęknięciami murów

stukotem deszczu o szybę.

Czas

niecierpliwa kropla rosy

spływająca po liściu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: