To chyba początek rozważań…

Właściwie to bardzo się cieszę, że wróciłem do kraju. Pewnie, gdyby nie okoliczności siedziałbym sobie w Walii do dzisiaj, ale jestem tutaj i mimo wszystko czuję, że dobrze zrobiłem decydując się na powrót. Podjęcie decyzji nie było, samo w sobie trudne.

Cztery lata poza domem, praktycznie w samotności, to długi okres. Po powrocie nastąpił okres przystosowywania się, odbudowywania relacji, zaciskania zębów i wielu tym podobnych rzeczy.

Najważniejszy stał się Mały, z którym zacząłem jeździć, na zajęcia wczesnego wspomagania. Nie ograniczało się to jedynie do podwożenia, ale i do aktywnego uczestnictwa w zajęciach. Mam teraz dużo frajdy, bo widzę, że morderczą pracą, dokonaliśmy prawie cudu. Miałem szczęście, że trafiliśmy na świetnych terapeutów i chyba jeszcze większe, że Mały ma „tylko” ADHD. Po jakimś czasie doszło również indywidualne nauczanie i jeszcze chwila, a zacznie się prowadzanie do szkoły. Na szczęście ze Starszym nie ma problemów, a Mały daje sobie radę coraz lepiej.

Praktycznie, od momentu przyjazdu zostałem rzucony w wir pracy, ale pracy innej, domowej, przejąłem praktycznie opiekę nad chłopakami i domem. Druga połowa, przyjęła odsiecz z ulgą, a ja mam do tej pory niesamowitą frajdę. Powoli rozglądam się za jakimś zajęciem dla siebie, ale jakoś nie widzę rynku pracy głodnego pracownika, ostatnio wręcz przeciwnie. Po tych wszystkich giełdowych wahaniach, krachach i kryzysach chyba trudno będzie po raz kolejny uwierzyć w zapewnienia, że stanie cud. Ale to nic, jakoś damy radę. Jedno mnie tylko cieszy, że byłem tak zajęty swoim małym światem, że nie docierały do mnie, albo z wielkim opóźnieniem zawirowania wielkiego świata. Może niech tak zostanie.

Strasznie dużo zmian na WordPressie, muszę powoli dojść o co biega. Dużo teledysków, które zamieściłem wcześniej już nie działa, postaram się je zastępować w miarę możliwości, ale pewniej zostawię tak jak jest.

wpr001

A to ostatnie zdjęcie z Cardiff.

Odpowiedzi: 2 to “To chyba początek rozważań…”

  1. froasia Says:

    Lizzardo, bardzo się cieszę, że wróciłeś. Faktycznie, okazało się, że w międzyczasie nastąpił kryzys, ale myślę, że w kryzysie wygrywają najlepsi, czego Ci życzę z całego serca. I powodzenia z Małym!

  2. lizzardo Says:

    Froasiu dziękuję🙂 – Staramy się🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: