Wojny blo(x)gowe…

Ten wpis pojawił się na, z góry ustalony okres czasu. Skierowany był do wąskiej grupy odbiorców, więc nie ma co dłużej go tu trzymać. Zostaje piosenka.

Piosenka:

Odpowiedzi: 4 to “Wojny blo(x)gowe…”

  1. marga Says:

    za Toba leźć, to kuchnia na buty by mnie nie starczyło, dobrze ze łażę wirtualnie ;))) Ty wiesz słoneczko Ty moje i tłumaczyć tego Tobie nie muszę, ze obrazić może mnie jedynie ten, kogo szanuje i kocham, albowiem mnie wystarczył jakiś godzinny rzut oka (zdrowego) na forumy i blogi, żeby skumać kto zacz i uwierz starej kobiecie, ze te wszystkie pozytywne przymiotniki, którymi obdarzyłeś tegotam, są, aptecznym złudzeniem Twojego oka, dla mnie jest to:

    „Ein trauriges Arschloch steht drüben am Zaun,
    hat es jemand vergessen, hat es jemand verhauen?
    Es blutet nicht und es hat nichts an,
    man kann auch nicht sagen: Frau oder Mann.
    Und jeder fragt sich im Vorübergehen:
    „Muss so ein trauriges Arschloch denn wirklich da stehen”

    i z jakakolwiek wojna toto nie ma nic wspólnego,
    a raczej z „Satyra na Boza Krowke” mistrza Gałczyńskiego😀

  2. erzebet Says:

    pozdrawima po długiej przerwie🙂

  3. jah Says:

    uff🙂

  4. surfinia Says:

    hihihi
    a ja już sobie ostrzyłam ząbki na ten wpis co się tak soczyście zaczynał,ociekając jadem,a tu NIE MA:)
    Marga “starsza kobietO”😀 masz rację:)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: