Gin z sokiem malinowym

W niedzielę na farmie cioci Eli pracują Australia, Zimbabwe, Polska, Filipiny, Nigeria i Południowa Afryka. Czasem pojawi się któraś z córek, lub któryś z synów Cioci, ale na krótko i zaczyna się stukać w głowę. No cóż przybrane dzieci cioci Eli trzymają gęby na kłódki i pokornie orzą w polu po 12 godzin. W końcu przypałętały się tutaj same, z własnej woli. Tylko wieczorem, kiedy sączą gin z sokiem malinowym, mają gdzieś to, że gin pije się z tonikiem i opowiadają sobie, o Uluru, Bulawayo i innych miejscach, do których kiedyś wrócą i będą opowiadać współplemieńcom, że gin z tonikiem to przeżytek, bo Wielki Świat pije gin z sokiem malinowym.

Odpowiedzi: 3 to “Gin z sokiem malinowym”

  1. karol Says:

    elo elo i jak to smakuje/??????????????

  2. lizzardo Says:

    Ujdzie😉

  3. jeszcze lepszy z porzeczkowym.. Says:

    ..i z czerw.winogron – pychotka, mówię Wam !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: