Weekend w końcu

Wszystko wskazuje na to, że właśnie zaczął się dla mnie weekend. Siedzę przed komputerem i sączę Leszka, z głośników sączy się muzyka z Absolution Muse i jakoś spać mi się nie chce. Może, dlatego, że dyżur był dzisiaj bardzo spokojny jak na sobotę. Przeczytałem pół książki „The Good Doctor” – Damona Galguta z Południowej Afryki, zacząłem tłumaczenie artykułu o Chińskim Piekle, swoją drogą autor stwierdza, że Dante musiał oglądać buddyjską rycinę, która zainspirowała go do napisania jego dzieła. Traktujcie to jako zajawkę, niedługo przedstawię cały artykuł, już przetłumaczony. Tak na marginesie, do piekła w Chinach można było trafić nawet za narzekanie na pogodę, co powinno stanowić przestrogę dla Polaków mieszkających na Wyspach.

Nie wiem, czy to natłok zajęć, czy zmęczenie, ale zacząłem się głęboko zastanawiać nad sensem dalszego prowadzenia tego bloga, ale jeśli to kogo ucieszy już mi przeszło.

Kupiłem sobie dzisiaj fikuśnie kolorowy szalik! Taki w optymistyczne kolorowe paski, skrzący się kolorami i mięciutki. Chyba zaczynam wchodzić w kryzys wieku średniego, albo już mi totalnie pada na czaszkę. Wlazłem dzisiaj na strony projektantów mody, żeby zobaczyć, co jest modne w sezonie Jesień 2007/Zima 2008. Kurcze, chyba źle ze mną.  

Jeszcze jedna sprawa, zasygnalizowana przeze mnie w ubiegłym tygodniu. Zastanawiam się, po kiego grzyba na stronach umieszcza się linki, skoro prawie nikt w te linki – nie klika. Rozumiem, że 95 % z internatów umieszcza linki do innych stron, tylko po to aby mieć je pod ręką wyłącznie na własny użytek. Zastanawia mnie, czy kierujemy się zasadą, że znajomi moich znajomych nie są moimi znajomymi? 

I jeszcze jedna sprawa – od jakiegoś czasu, konkretnie od momentu przejęcia MBL przez Yahoo, zauważyłem, że moja strona na MBL jakby lekko zwariowała. Zamiast avatarów osób odwiedzających pojawiają się jakieś dziwadła, na przykład ironiczny pojawia się z twarzą stevenaho, erica, albo reesa10. Nie mam YahooID i na razie nie mam zamiaru tego robić, czy oznacz to, że Yahoo żąda mojego ID? Może ktoś mi łaskawie to wytłumaczy. 

P.S.: Zastanawiam się czy na „sensacje” z MBL może mieć wpływ uzywana przeze mnie przeglądarka. Chyba trzeba będzie wrócić do Firefoxa🙂

Odpowiedzi: 6 to “Weekend w końcu”

  1. Muzyka » Archivio Blog » Weekend w końcu Says:

    […] Original post by lizzardo […]

  2. Muzyka » Blog Archive » Weekend w końcu Says:

    […] Original post by lizzardo […]

  3. cwirek Says:

    Gratuluję fikuśnie kolorowego szalika, chyba też wchodzę w kryzys wieku średniego, ponieważ zaszalałam w tym sezonie z kolorowym szalikiem.

    Mnie zdecydowanie ucieszyło, że przeszły Ci myśli o kończeniu działalności, bo każdy wpis witam z uśmiechem na ustach.

    Pozdrawiam porannie

  4. lizzardo Says:

    Cwirek – Pozdrawiam porannie również🙂 Szalik się przydaje, szczególnie że zamiast śniegu wiatry tu szaleją.

  5. vierablu Says:

    Ja tam zagladam do linkow – ale tylko jak po raz pierwszy wizytuje nowego bloga i tylko pod warunkiem, ze linkow nie jest 30, a powiedzmy gora 10.
    Jak cos zalinkowanego mi sie spodoba, to sobie gdzies ten link zapamietuje i pozniej korzystam z zapamietanego u siebie.

    Bardzo mi sie podobaja panowie w szalikach w kolorowe paski.

    O co chodzi z tymi linkami w komentarzach do tekstu powyzej, zamieszczonego na jakichs innych stronach?

  6. lizzardo Says:

    Viera – Własnie doszedłem do literki T w swoim blogrollu🙂

    To jakieś zbiorówki, może autorzy się odezwą. Nie blokuję, bo to mi wygląda na coś w rodzaju trackbacku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: