War

„At the place where this battle was fought I saw very odd thing, which natives had told me about. The bones still lay here, those of the Persian dead separate from those of the Egyptian, just as they were oryginally divided, and I noticed that the skulls of Persians are so thin that the merest touch with a pebble will pierce them, but those of the Egiptians, on the other hand, are so tough that is hardly possible to break them with a blow from stone.” Herodotus – Book Three – Defeat of the Egyptians

 “Now tell us all about the war, and what they fought each other for”

Robert Southey – The battle of  Blenheim 

“Wracali po czterdziestu ośmiu godzinach. Jedyny sen to te kwadranse darowane im przez Zygmunta. Na ulicach przebiegający łącznicy oglądali się za nimi ciekawie: oddział, w którym co drugi niesie po dwa peemy.”Roman Bratny – Kolumbowie rocznik 20

Mam nadzieję, że Ala nie obrazi się na mnie, że na zadane przez nią pytanie odpowiadam tutaj.

Wychowałem się na przedmieściach, na pograniczu miasta i terenów wiejskich. Starsi sąsiedzi opowiadali, że w styczniu 1945 roku nasza ulica zasłana była trupami uciekających przed rosyjską ofensywą żołnierzy Wehrmahtu i cywilnych uciekinierów. W przydrożnych rowach leżało mnóstwo porzuconego sprzętu i broni. Jeszcze jako nastolatek znalazłem wiązkę granatów, a czasem podczas orki okoliczni gospodarze wydzierali ziemi zbielałe kości.

Moja Babcia, ze strony Mamy przywędrowała na Kujawy, gdzie znalazła schronienie u swoich kuzynek, po upadku Powstania Warszawskiego. Babcia bardzo niechętnie opowiadała o Powstaniu, wolała snuć opowieści o innej Warszawie, tej sprzed wojny. Często odnosiłem wrażenie, że dla niej czas zatrzymał się 1 sierpnia.

war by lizzardo 

Z kolei Dziadek, ze strony Ojca, jako podkomendny generała Kleeberga opowiadał barwnie, ze swoim podolskim zaśpiewem, o Kampanii Wrześniowej. Wojna, otaczała mnie zewsząd, jej wspomnienia, żyły w bardzo bliskich mi ludziach, pobudzając wyobraźnię dziecka.

Rzecz jasna uczestniczyłem w zabawach w wojnę, z wystruganym z deski karabinem lub gałęzią leszczyny jako szablą. Moje towarzystwo z podwórka nie ograniczało się jedynie do zabawy w „Czterech pancernych i psa”, czasem sięgaliśmy głębiej w historię, pojawiali się Ułani, Pan Wołodyjowski i Kmicic i rycerze. Jednego razu nawet przerabialiśmy wariant Rewolucji Październikowej, bo ktoś przyniósł na podwórko czerwony materiał, nadający się na flagę rewolucyjną. Z tamtego czasu, z podwórkowego zgiełku utkwiła mi w pamięci jedna sprawa: Wszyscy chcieli zostawać dowódcami, nie było chętnych na szeregowców.

Jeszcze na koniec ilustracja muzyczna w wykonaniu Edwina Starra:


Odpowiedzi: 5 to “War”

  1. blogali Says:

    Lizzardo! Dzięki śliczne, ale jakby urwałeś wpół słowa… Dlaczego Babcia nie lubiła opowiadać o Powstaniu?

  2. lizzardo Says:

    Nie wiem Alu, nigdy nie dociekałem zbytnio. To jedna z tajemnic, których nie udało mi się jej wydrzeć.

  3. Muzyka » Blog Archive » War Says:

    […] Original post by lizzardo […]

  4. Robert Says:

    o rany, lubie takie opowieści ! historia Polski, a szczególnie konflikty wojenne, powstańcze to moj konik… najbardziej interesuje się pewym miejscem – małym miasteczkiem, chciałbym kiedyś zrobic stronę o jego historii… materialy zbieram już od 3 lat i od tylu jeszcze nikt nie opisał tego miejsca w sposób wyczerpujący…

  5. lizzardo Says:

    Robert – no to na co jeszcze czekasz?! Do roboty! Musi się udać, trzymam kciuki. Z przyjemnością zajrzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: