Poranek (Morning)

Mieszkam chyba w najbardziej surrealistycznej dzielnicy Newport, gdzie obok siebie stoją Irish Club i Meczet, coffie shopy sąsiadują z punktami bukmacherskimi, a po ulicach chodzą prawie rozebrane europejki i owinięte w burki muzułmanki. To miejsce sprawiło, że uwierzyłem że wszelkie podziały są sztuczne.

I live probably in the most surreal part of Newport. Here you can meet Irish Club next to Mosque and coffie shop next to bookies. On streets you can see barley dressed European girls and tightly wrapped into burkas Muslim women. This place makes me believe all colour and religious bars are artificial.

mosque by lizzardo

Reklamy

Komentarzy 5 to “Poranek (Morning)”

  1. vontrompka Says:

    welcome to Sarajevo 😉

  2. lizzardo Says:

    🙂

  3. blogali Says:

    A ja, kiedy to czytam, myślę, że faszyzm i stalinizm kosztował Polskę więcej, niż nam się zwykle wydaje… Tak blado wypadamy 😉

    Ciepło,

  4. lizzardo Says:

    Alu – no i jak to wyjaśnić komuś spoza Polski ? 🙂

  5. blogali Says:

    właśnie… 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: