Na Ustrzyki…

Górne… Niech się wreszcie ta sesja skończy. Ekonomia zaliczona, Keynes i PKB będą jeszcze mi się długo śniły po nocach, niedługo Matematyka, reszty się nie boję. Mam nadzieję, że uda mi się zaliczyć wszystko w pierwszym terminie, bo spokojnie chcę pojechać w Bieszczady (w końcu). Trasy już opracowane, najśmieszniejsze jest to, że będziemy w podróży około 20 godzin. 680 kilometrów, pociągiem i autobusami, z 7 dni aż dwa na przemieszczanie się z jednego końca Polski na drugi. Gdzie my żyjemy? Ale trudno – to jest dopiero przedsięwzięcie logistyczne.

MŚ oglądam sobie ” z doskoku”, średnio mnie piłka interesuje, zresztą zważywszy na okoliczności…

Odpowiedzi: 2 do “Na Ustrzyki…”

  1. joe mówi:

    połamania na egzaminach !

  2. lizzardo mówi:

    ;-)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.