Słomiany Wdowiec

By lizzardo

Kobieta mnie zostawiła na trzy dni… Rządzimy we trzech…. Zanim wyjechała, wszystkie dawki i pory podawania leków zostały spisane, a lista przykazań zawieszona w eksponowanym miejscu. Timonil 7.30 i 19.30, Rispolept 18.30 razem z witaminami i żelazem. Nie zapominać o śniadaniu, budzić się odpowiednio wcześnie, żeby Starszy nie spóźnił się do szkoły. Pod żadnym pozorem nie rób prania – wszystko co potrzebne jest w szafach. Obiady możesz gotować. Wychodź na spacery z psem. Buziaki. Trzymaj kciuki. Wracam po egzaminach. Kocham cię. :-)

Nie rozumiem tego z praniem. Widocznie musiała strasznie spanikować.

Odpowiedzi: 4 do “Słomiany Wdowiec”

  1. andsol mówi:

    Naturalna obawa, że po powrocie nie będzie starego etatu, bo nowy specjalista zajmie jej miejsce.

  2. lizzardo mówi:

    No już po strachu :-) Przetrwaliśmy :-) )))

  3. surfinia mówi:

    Mąż mojej koleżanki uwielbia prać, to znaczy pchac wszystko do pralki, a potem wuciągać i wieszać(dobre i to) ale moja koleżanka nie pozwala mu sie w tym realizować, bo kiedyś wygotował razem z pościelą jej jedwabną czerwoną bluzkę z wiadomym efektem zarówno w odniesieniu do bluzki jak i pościeli tzn.ujednolicił kolorystykę ;)
    Może i Tobie sie to przydarzyło onegdaj? ;) ))

  4. lizzardo mówi:

    Surfinio, kiedyś wsadziłem do bębna czarne skarpety razem z koszulami… :-)

Dodaj komentarz