Kobieta mnie zostawiła na trzy dni… Rządzimy we trzech…. Zanim wyjechała, wszystkie dawki i pory podawania leków zostały spisane, a lista przykazań zawieszona w eksponowanym miejscu. Timonil 7.30 i 19.30, Rispolept 18.30 razem z witaminami i żelazem. Nie zapominać o śniadaniu, budzić się odpowiednio wcześnie, żeby Starszy nie spóźnił się do szkoły. Pod żadnym pozorem nie rób prania – wszystko co potrzebne jest w szafach. Obiady możesz gotować. Wychodź na spacery z psem. Buziaki. Trzymaj kciuki. Wracam po egzaminach. Kocham cię.
Nie rozumiem tego z praniem. Widocznie musiała strasznie spanikować.
czerwiec 17, 2009 o 4:25 am |
Naturalna obawa, że po powrocie nie będzie starego etatu, bo nowy specjalista zajmie jej miejsce.
czerwiec 19, 2009 o 5:49 am |
No już po strachu
Przetrwaliśmy
)))
czerwiec 29, 2009 o 8:34 pm |
Mąż mojej koleżanki uwielbia prać, to znaczy pchac wszystko do pralki, a potem wuciągać i wieszać(dobre i to) ale moja koleżanka nie pozwala mu sie w tym realizować, bo kiedyś wygotował razem z pościelą jej jedwabną czerwoną bluzkę z wiadomym efektem zarówno w odniesieniu do bluzki jak i pościeli tzn.ujednolicił kolorystykę
))
Może i Tobie sie to przydarzyło onegdaj?
sierpień 1, 2009 o 9:27 pm |
Surfinio, kiedyś wsadziłem do bębna czarne skarpety razem z koszulami…