Archiwum z maj, 2009

Niewalczyk

maj 30, 2009

Jestem nieco wymęczony. Od ostatniego wpisu wiele się wydarzyło. Niektóre ze zdarzeń raczej trudno zaliczyć do przyjemnych. Wylądowaliśmy z Małym dwa razy w szpitalu. Atak epilepsji w każdym z przypadków. Każdy pobyt – seria badań, skany, EEG, EKG, Tomografia – wszytko bez zarzutu. Mały w idealnej formie. To skąd ta pierdolona epilepsja? Lekarze bezradnie rozkładali ręce. Prawdopodobnie, ale to nie potwierdzone, przyczyną mogło być lekarstwo podane Małemu podczas przeziębienia. Mały jest teraz pod kontrolą Neurologa i bierze leki. Na razie spokój, ale spanikowaliśmy. Z przyjemniejszych rzeczy – Mały dostał się do przedszkola integracyjnego. Bardzo mnie to ucieszyło. Poza tym rozbrykany jak zwykle.

Starszy na szczęście zdrowy i jakoś sobie radzi w szkole. Zaczynają się już pierwsze symptomy wchodzenia przez niego w wiek nastoletni. Jakieś koleżanki, wypady, konwersacje przez GG i nieustanne pitanie SMSów. Rany, jeszcze kilka lat i mogę zostać dziadkiem. No, ale każdy rodzic przez to przechodzi.

Dobra dostałem się (chyba) na te studia, chyba już mogę powiedzieć, że będę studiował archiwistykę i zarządzanie dokumentacją. Mam nadzieję, że Froasia się na mnie nie obraziła ;-) .

Uf, pewnie niedługo będę pisać tutaj regularnie, bez takich dziur, ale to też melodia przyszłości.

Poza tym mam dziwne odczucie, że ten blog zaczyna się robić zbyt osobisty, a akładając go byłem od takiego zamysłu daleki, nawet wrogo nastawiony. No ale czasem trzeba zamontować w czaszce wentyl bezpieczeństa.

Ajde Jano

maj 6, 2009

Ajde Jano, Kolo Da Igramo

Ajde Jano, kolo da igramo.
Ajde Jano, ajde dušo,
kolo da igramo.

Ajde Jano, konja da prodamo.
Ajde Jano, ajde dušo,
konja da prodamo.

Ajde Jano, kucu da prodamo.
Ajde Jano, ajde dušo,
kucu da prodamo.

Da prodamo, samo da igramo.
Da prodamo, Jano dušo,
samo da igramo.