Red Box, black box

By lizzardo

Przyznaję, zaczynam dłubać coś na boku. Tutaj piszę już tylko z rozpędu. Pisanie bloga emigracyjnego, w moim przypadku, nie ma już sensu. Jestem tutaj już tylko fizycznie. Tym razem jednak bloga nie skasuję. Do tej pory skasowałem cztery blogi i każdego z tych ruchów żałuję.

Odpowiedzi: 6 do “Red Box, black box”

  1. cwirek mówi:

    jaszczurze, nie kasuj, od kasowania są kasowniki
    pozdrawiam wiosennie z polskiego ogródka

  2. lizzardo mówi:

    cwirku – spokojnie, jescze tu zostaję :-) , znaczy na tym blogu. Nawt jeśli przestanę tu pisać, to zostawię go sobie na pamiątkę ;-)

  3. kasiadean mówi:

    ale dlaczego chcialbys kasowac? przeciez to czesc twojego zycia i powinna mic w nim miejsce ot co! ja tam wszystkie pamietniki pisane od 13 roku zycia trzymam! :-)

  4. Robert mówi:

    nie kasuj, przyda się, gdy będziesz chciał sobie coś przypomnieć :) a jak będziesz pisał gdzie indziej to podaj linka :)

  5. blogali mówi:

    Gdybyś skasował to byłoby nie w porządku, bo przez Ciebie przeszłam na wordpress, a na blox z pewnością nie wróce ;)

  6. lizzardo mówi:

    Alu, bo WordPress jest dla Ciebie i Ty jesteś tu Królową :-) Ja muszę się w masie się chować, a Ty błyszczeć musisz, boś intelektu Krolową. Miliardy buziaków :-) )))

Dodaj komentarz