Red Box, black box
Przyznaję, zaczynam dłubać coś na boku. Tutaj piszę już tylko z rozpędu. Pisanie bloga emigracyjnego, w moim przypadku, nie ma już sensu. Jestem tutaj już tylko fizycznie. Tym razem jednak bloga nie skasuję. Do tej pory skasowałem cztery blogi i każdego z tych ruchów żałuję.
luty 26, 2008 @ 9:13 pm
jaszczurze, nie kasuj, od kasowania są kasowniki
pozdrawiam wiosennie z polskiego ogródka
luty 26, 2008 @ 10:10 pm
cwirku - spokojnie, jescze tu zostaję :-), znaczy na tym blogu. Nawt jeśli przestanę tu pisać, to zostawię go sobie na pamiątkę
luty 27, 2008 @ 9:29 przed południem
ale dlaczego chcialbys kasowac? przeciez to czesc twojego zycia i powinna mic w nim miejsce ot co! ja tam wszystkie pamietniki pisane od 13 roku zycia trzymam!
luty 27, 2008 @ 12:42 pm
nie kasuj, przyda się, gdy będziesz chciał sobie coś przypomnieć
a jak będziesz pisał gdzie indziej to podaj linka 
marzec 2, 2008 @ 9:42 pm
Gdybyś skasował to byłoby nie w porządku, bo przez Ciebie przeszłam na wordpress, a na blox z pewnością nie wróce
marzec 2, 2008 @ 11:03 pm
Alu, bo WordPress jest dla Ciebie i Ty jesteś tu Królową
Ja muszę się w masie się chować, a Ty błyszczeć musisz, boś intelektu Krolową. Miliardy buziaków :-))))