Wieje od Atlantyku

By lizzardo

Wieje od Atlantyku. Mżawka. W miarę możliwości słucham piosenek z Wrzuty. Połączenie rwie mi się, co kilka minut. Słuchałem Andrzeja Zauchy (dziękuję Nomadce, za przypomnienie :-) ), Urszuli Sipińskiej, Alibabek i Jerzego Połomskiego i Violetty Villas. Najgorsze jest to, że jestem trzeźwy.
Dotarł do mnie dzisiaj dowcip:

W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dwóch Techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Kazik – pyta jeden – Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa???.
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej “aparatem” i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola “Jagódka”, przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.

Miłego dnia życzę, zaraz do pracy wychodzę ;-)

Odpowiedzi: 8 do “Wieje od Atlantyku”

  1. kasiadean mówi:

    No tobie tez milego dnia i weekendu! :-) ale mam pytanie: do czego sie odnosi Najgorsze jest to, że jestem trzeźwy? jakbys nie byl to by sie lepiej villas sluchalo? czy to takie ogolne spostrzezenie?

  2. lizzardo mówi:

    Kasiu – Tobie również miłego weekendu :-) Przy takiej pogodzie to nie ma znaczenia :-) Normalnie bym jej nie słuchał, ale lepsza Villas niż mżawka i kac ;-)

  3. Robert mówi:

    Nie no, wszystko, nawet Połomski – nawet fajne miał kawałki, ale Villas i ten jej głos ? I to jeszcze na kaca ? ;)

  4. jah mówi:

    czarny humor… lubię.. podnosi nad duchu ;D

  5. lizzardo mówi:

    Robert – nie, nie zestawienie VV + kac nie wchodzi w rachubę :-)

  6. lizzardo mówi:

    jah – może i Topor to nie jest, ale wczoraj śmiałem się jak głupek przez cały dzień ;-)

  7. tadeusz mówi:

    Te dzieci, z przedszkola Jagódka, są jak bile do strącenia, zostały zatem strącone. Każdy by wolał, żeby nie. Wiatr wieje.

  8. tadeusz mówi:

    No comments.

Dodaj komentarz