Wiewiórka w krokusach

By lizzardo

Dzisiejszy wpis dedykuję Takiejjednej_onej.


Wczoraj termometry na Wyspie wskazały 60 stopni Fahrenheita, to jest około plus 16 stopni Celsjusza (dokładnie 15,56), dzisiaj podobnie. Gdyby ktoś zapomniał mamy początek lutego.
W parku można już podziwiać krokusy:

 krokusy by lizzardo

w wersji białej również:

krokusy2 by lizzardo

 i przebiśniegi:

 krokusy3 by lizzardo

Choć śnieg to tutaj atrakcja nie lada.
Nawet wiewiórki znalazły się pod urokiem wiosennych kwiatów, można je zobaczyć w parku jak wąchają te pierwsze zwiastuny wiosny.

krokusy4 by lizzardo

Odpowiedzi: 11 do “Wiewiórka w krokusach”

  1. ommanipemehung mówi:

    doniesienia potwierdzam i bardzo sie z tego zreszta ciesze bom stworzenie zdecydowanie cieplolubne.

  2. froasia mówi:

    Ojej jakie piękne. Z niecierpliwością czekam na taki u nas …

  3. Robert mówi:

    też czekam na budzącą się przyrodę :)

  4. lizzardo mówi:

    OMPH – :-) teraz to trzeba jeść dużo warzyw :-) Nie ma czasu na przesilenia :-) Też jestem ciepłolubny, a taka pogoda wprawia mnie w przedziwnie dobry nastrój :-)

    Froasia – pewnie już są, albo niedługo będą :-)

    Robert – kiedy przyroda się budzi, to i człowiekowi jakoś lat ubywa :-)

  5. jah mówi:

    byle by zima nie wzięła odwetu za nad wyraz ochocze odprawienie ;)

  6. cwirek mówi:

    przebiśniegi już są, mam w ogródku, a erszta flory i fauny też się pojawia. na drogach grasują sarny i dziki, mój kolega miał z jednym bliskie spotkanie.
    wiosna zawsze nastraja pozytywnie.

  7. lizzardo mówi:

    jah – i takiego rozwiązania wykluczyć nie można, w ubiegłym roku śnieg spadł w kwietniu :-) Dziesięć centymetrów, co prawda ale wystarczyło żeby sparaliżowało Wyspę :-)

    cwirek – bliskie spotkanie z dzikiem, brrr – wolę nie, ale fakt wiosna nastraja pozytywnie :-)

  8. cwirek mówi:

    spotkania z sarnami są zdecydowanie milsze, sarny mają takie piękne, smutne oczy. Kilka razy przebiegły przez drogę wiodącą do mojej wsi,a raz jedna podeszła pod okno, teraz już nie da rady, bo na działce obok stanął nowy dom.
    na jarzębinie urzędują sikorki,a w lecie pod stołem wylegują się jaszczurki, na które uparcie polują moje koty

  9. lizzardo mówi:

    cwirek – no, no tylko bez polowań na jaszczurki proszę ;-) Ślicznie, takie właśnie krajobrazy lubię :-)

  10. cwirek mówi:

    też tak mówię moim kotom, ale to prawdziwi łowcy, nie bardzo chcą mnie słuchać, ale użyję siły swojej perswazji. Jak czują się Pirania Mała i Większa?

  11. lizzardo mówi:

    Cwirek – mają szczęście, że są kotami :-) Piranie w porządku, w piątek następne konsultacje, a póżniej niestety wyjazd do Warszawy na kilka dni, potrzebny jest profil małego. Właśnie skończyłem z nimi rozmawiać :-)

Dodaj komentarz