Britney u czubków…

By lizzardo

Stało się to, o co modlił się przez długie lata Eminem – Britney Spears wylądowała w szpitalu psychiatrycznym.
Tu relacja z Timesa.

Trochę mi to pomieszało szyki, bo zamierzałem Jej poświęcić kolejną edycję “Krótkiej historii kiczu”, no i jak się teraz na bidulka pastwić?

P.S.: Przyznam szczerze, że szkoda mi Gwiazdki trochę, bo mam z kilka tuzinów innych kandydatów, którzy w tak okazałej eskorcie powinni zostać odtransportowani na Oddział Zamknięty :-)

Odpowiedzi: 4 do “Britney u czubków…”

  1. Muzyka » Blog Archive » Britney u czubków… mówi:

    [...] Original post by lizzardo [...]

  2. Muzyka » Archivio Blog » Britney u czubków… mówi:

    [...] Original post by lizzardo [...]

  3. froasia mówi:

    O mamo … ona już wariowała od łuższego czasu, ale teraz zdaje się, że to przyjmuje formy bardziej przerażające. Szkoda małolaty. To pewnie kolejny dowód na to, że showbiznes nie jest miejscem dla dzieci.

  4. lizzardo mówi:

    Froasiu, ale Justin Timberlake też z klubu Myszki Miki, a jakoś sobie radzi ;-) Nawet z Janet Jackson :-)

Dodaj komentarz