Archiwum z luty, 2008

Red Box, black box

luty 26, 2008

Przyznaję, zaczynam dłubać coś na boku. Tutaj piszę już tylko z rozpędu. Pisanie bloga emigracyjnego, w moim przypadku, nie ma już sensu. Jestem tutaj już tylko fizycznie. Tym razem jednak bloga nie skasuję. Do tej pory skasowałem cztery blogi i każdego z tych ruchów żałuję.

Lutowy spleen

luty 25, 2008

Nawet się nie obejrzałem a tu już prawie koniec lutego. Ten czas zbyt szybko umyka. Jeszcze nie tak dawno wspinałem się po schodkach do samolotu stojącego na poznańskiej Ławicy. Był trzeci stycznia. Jakby wczoraj, a tu już niedługo kolejny lot.

Już mniej intensywnie, ale ciągle oglądam kolejne odcinki 4400, co dziwne z niemalejącym entuzjazmem. Na stronie filmu dowiedziałem się, że emisja piątej serii planowana jest na marzec. Mam, więc szansę być na bieżąco. Przy okazji miłośnikom seriali i nie tylko polecam penetrację usanetwork (link do strony wyżej pod 4400)

Oskary zupełnie mnie nie obeszły – jakoś nie mam przekonania.

Odkryłem powieści Bena Eltona.

A jeszcze dodam muzykę, chyba nie muszę nikomu przypominać – kto śpiewa i co to za piosenka.

4400

luty 23, 2008

Właśnie skończyłem oglądać piąty odcinek sezonu drugiego, dzisiaj o 2.30 nad ranem, mój odtwarzacz wypluł ostatni odcinek sezonu pierwszego. Mam cztery sezony do obejrzenia, przez weekend. Zrobiłem zapasy – nie odwodnię się ;-) . Kiedyś Su zaraziła mnie tym serialem, ale nie miałem okazji obejrzeć wszystkich odcinków. Teraz Su zamknęla bloga, więc nie mogę jej podziękować, ale może zajrzy. Dziękuję Su. Teraz wracam do oglądania, weekend szybko mija :-)

Update – 22.36 czasu polskiego. Sobota. Kończę oglądać sezon drugi. Krótka rozmowa na GG utwierdziła mnie w przekonaniu, że kto raz pozna Daleki Wschód nie otrząśnie się z niego nigdy. Jeśli dam radę wkrótce kolejny update.

Update 2 – 1.35 czasu polskiego – NIEDZIELA – SEZON 3 odcinek 2. Idę spać. Chyba będę musiał zacząć nosić okulary :-)

Niedziela 10.50 – po ostatnim update padłem jak zestrzelony bocian. Musze dać odpocząć gałkom ocznym, bo już chciały sobie iść pograć w ping – ponga. Teraz kawa, śniadanie, krótki spacer i wracam do wlepiania wzroku w ekran. cieszę się, że 4400 nie ma objętości Mody na sukces ;-)

Niedziela 14.07 – no i sie skończył weekendowy maraton 4400… Telefon z pracy. Nocny dyżur. Ale co obejrzałem to moje :-)

Wieje od Atlantyku

luty 22, 2008

Wieje od Atlantyku. Mżawka. W miarę możliwości słucham piosenek z Wrzuty. Połączenie rwie mi się, co kilka minut. Słuchałem Andrzeja Zauchy (dziękuję Nomadce, za przypomnienie :-) ), Urszuli Sipińskiej, Alibabek i Jerzego Połomskiego i Violetty Villas. Najgorsze jest to, że jestem trzeźwy.
Dotarł do mnie dzisiaj dowcip:

W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dwóch Techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Kazik – pyta jeden – Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa???.
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej “aparatem” i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola “Jagódka”, przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.

Miłego dnia życzę, zaraz do pracy wychodzę ;-)

Temat zastępczy – frazy wyszukiwarek (przerwa na kawę)

luty 20, 2008

Dzisiaj temat zupełnie zastępczy. Frazy wyszukiwarek. Niedawno wordpress udostępnił funkcję, która pozwala zobaczyć najczęściej pojawiające się, w różnych okresach, frazy, które w pocie czoła wklikiwane są w okienka Google, Yahoo czy innych kombajnów do zbierania kur po wioskach.
Oto Top 10 z tego bloga, od momentu jego założenia:

10. ekspres reporterów (pisownia oryginalna w każdym z przykładów) – no cóż, po „tej satelicie”, domyślam się, że czeka nas „ekspresowy” wysyp „reporterów”.
9. transmisja koncertu led zeppelin – też szukałem, aż w końcu znalazłem, a jak dobrze pójdzie, to może nawet zobaczę, jeśli potwierdzą się plotki o ich koncercie na „V Festival” w tym roku. Na razie szykuję na koncert UK Subs :-)
8. Xanadu 2.0 – czyżby chodziło o Billa Gatesa?
7. Cardiff – bardzo ładne miasto ;-)
6. elżbieta dmoch – no tak, Dwa plus Jeden, to jednak ikona polskiej muzyki rozrywkowej.
5. cycki – dopiero na piątym miejscu, ale to pewnie, dlatego że wzmianka o nich pojawiła się niedawno.
4. swansea – wyprzedziło Cardiff i posiada rzeczywiście więcej uroku niż obecna stolica Walii.
3. miłość francuska – kilka razy pojawiło się z dopiskiem „jak to wygląda”, Wiem ale nie powiem. Tak, na marginesie – już słyszę ten jęk zawodu, kiedy na ekranie pojawiają się Brigitte Bardot i Serge Gainsburg.
2. love – nowe słówko po angielsku zawsze warto poznać.

To dla mnie absolutne zaskoczenie, na pierwszym miejscu:

FRETKA

fretka – najczęściej pojawiające się hasło. Dlatego śmiem twierdzić, że fretka powinna zostać narodowym zwierzakiem.

P.S.: W sumie grzeczny blog, to i zapytania grzeczne :-)