Krótka historia kiczu (2)…

By lizzardo

Gorące lato, druga połowa lat osiemdziesiątych, gramy w piłkę na boisku szkolnym i nagle z okien jednego z bloków sąsiadujących z placem, ktoś, na cały regulator za pomocą swojego sprzętu sprawił, że w powietrzu zaczął unosić się ten bit. Mecz został brutalnie przerwany przez dźwięki w obcym języku jumajhart jumajsol – Poznaliśmy wtedy Ojców Chrzestnych polskiego Disco Polo. Panie i Panowie – Modern Talking.

Krótka historia kiczu (1)…

Odpowiedzi: 4 do “Krótka historia kiczu (2)…”

  1. Muzyka » Blog Archive » Krótka historia kiczu (2)… mówi:

    [...] Original post by lizzardo [...]

  2. Muzyka » Archivio Blog » Krótka historia kiczu (2)… mówi:

    [...] Original post by lizzardo [...]

  3. kasiadean mówi:

    o jezu! u nas na slasku bylo duzo osob, ktorzy mieli rodzine w niemczech, wiec non stop lataly ‘bravo’ w ktorych byl sam modern talking! juz sama nie wiem kto byl przystojniejszy thomas czy dieter… :-) ja tam wolalam shakin stevens! i prosze go nie zaliczac do historii kiczu! :-)

  4. lizzardo mówi:

    kasiu – dobrze, że mnie ostrzegłaś :-) właśnie wczoraj się zastanawiałem między MT a SS, ale doszedłem do wniosku, że epigonów Elvisa zostawię w spokoju :-)

Dodaj komentarz