Gorące lato, druga połowa lat osiemdziesiątych, gramy w piłkę na boisku szkolnym i nagle z okien jednego z bloków sąsiadujących z placem, ktoś, na cały regulator za pomocą swojego sprzętu sprawił, że w powietrzu zaczął unosić się ten bit. Mecz został brutalnie przerwany przez dźwięki w obcym języku jumajhart jumajsol – Poznaliśmy wtedy Ojców Chrzestnych polskiego Disco Polo. Panie i Panowie – Modern Talking.
styczeń 30, 2008 o 6:45 pm |
[...] Original post by lizzardo [...]
styczeń 30, 2008 o 6:45 pm |
[...] Original post by lizzardo [...]
styczeń 31, 2008 o 3:03 pm |
o jezu! u nas na slasku bylo duzo osob, ktorzy mieli rodzine w niemczech, wiec non stop lataly ‘bravo’ w ktorych byl sam modern talking! juz sama nie wiem kto byl przystojniejszy thomas czy dieter…
ja tam wolalam shakin stevens! i prosze go nie zaliczac do historii kiczu!
styczeń 31, 2008 o 6:14 pm |
kasiu – dobrze, że mnie ostrzegłaś
właśnie wczoraj się zastanawiałem między MT a SS, ale doszedłem do wniosku, że epigonów Elvisa zostawię w spokoju