W tym roku Święty Mikołaj zwany przez tubylców Klausem, zamiast przylecieć zaprzęgiem reniferów przypłynie chyba kajakiem. Wściec się można – grudzień a tu z nieba leją się strugi wody. No, ale może jeszcze coś zgodnego z aktualną porą roku znad Atlantyku przywieje, tymczasem Armia Zbawienia w strugach deszczu wygląda surrealistycznie. Zresztą zobaczcie sami.

Całą sobotę dochodziłem do siebie po ubiegłym tygodniu. Najgorsze doświadczenie ubiegłego tygodnia to 16 – letnia Pakistanka z zaawansowaną gruźlicą. Płuca jak rzeszoto, makabryczny rentgen. Powinniśmy się chyba cieszyć, mimo wszystko, że urodziliśmy się tam, gdzie się urodziliśmy. Cóż, społeczeństwo wielokulturowe to również i takie niespodzianki. Najgorsze jest to, że przypadków gruźlicy jest coraz więcej – szczególnie wśród Azjatów i uchodźców z Afryki, ale tutaj, co zaskakujące na 10 przypadków 8 przypada na Azję i wcale nie mam na myśli Chin. Głównie osoby chore pochodzą z Afganistanu, Pakistanu, Indii i Bangladeszu i Sri Lanki, wśród przedstawicieli Afryki przodują ci z Sudanu i Somalii.Przepraszam, ale musiałem trochę tego siebie wyrzucić.
Żeby tak do końca smutno nie było jeszcze dwa zdjęcia. Pierwsze- Gotka w deszczu:

i rzeźbiarz z Króliczkami

grudzień 8, 2007 o 10:11 pm |
Te kroliczki wygladaja jak diabelki, ale moga byc tez aniolami, co kto woli.
U nas tez lalo, dzis wyszlo slonce. Ja otrzasam sie po mlodym mezczyznie z miesakiem do amputacji calej nogi. A mowia, ze istnieje Sw. Mikolaj.
Pocieszylam sie pizamka ze Snoopim
grudzień 9, 2007 o 5:54 pm |
co, jak co, ale śnieg na święta, to być powinien! Pozdrawiam
grudzień 9, 2007 o 7:19 pm |
Lizzardo
musze Cie nieco zmartwic, w naszym kraju na jakis czas udalo sie wyeliminowac niemal calkowicie gruzlice.Teraz ta choroba wraca i jest wiele nowych zachorowan, casto wykrywa sie gruzlice w stadium bardzo zaawansowanym ,co jest tego przyczyna? Brak badan okresowych profilaktycznych, dawniej byl pzynajmniej ten pogardzanymaly obrazek” a teraz nie ma nic, firmy ktore dbaja o to mozna policzyc na palcach…