Archiwum z listopad, 2007

AIDS

listopad 30, 2007

dontforget by lizzardo

Don’t forget to remember – 1 December

NP czyli mamy forum

listopad 28, 2007

 Z przyjemnością donoszę, że od pewnego czasu działa forum poświęcone Newport. Link do strony : tutaj

NP by night

Tydzień bez początku

listopad 28, 2007

Całe szczęście, że to ostatni tydzień listopada. Dla mnie ten tydzień zaczął się dopiero dzisiaj. Jeszcze nie wiem, kiedy się skończy. W każdym razie szalik się przydaje.

szalik by lizzardo

Dziadek Józek czyli C.K. czkawka

listopad 25, 2007

Zainspirowany pobocznym wątkiem, który pojawił się podczas dyskusji na blogu Torlina, zacząłem się zastanawiać, dlaczego na przykład Kraków ciągle jeszcze żyje pod panowaniem Franciszka Józefa? Odpowiedź wydaje się prosta: Czy można z sentymentem wspominać Kaisera Wilusia, albo ostatniego Cara Rosji? Raczej nie. W dodatku jeszcze, w którym z Imperiów jak nie w Austro – Węgierskim mógł powstać Wojak Szwejk? Przyjrzyjcie się dobrze zamieszczonej poniżej fotografii i odpowiedzcie na pytanie: Czy Poznaniacy albo Warszawiacy nie darzyliby sentymentem takiego „dziadka” gdyby go mieli?

Swoje zdanie przedstawiła również socjopatyczna_malkontentka

jozek by lizzardo

fotografia ze zbiorów autora.

Masters czyli Led Zeppelin

listopad 24, 2007

Jeśli ktoś z szanownego towarzystwa pofatyguje się na mój profil na last.fm zauważy bez trudności, że jestem uzależniony od muzyki. W tej właśnie chwili słucham sobie Led Zeppelin, ale z nie byle jakiej płyty. Remasters, to kwintesencja tego, czego dokonali Zeppi. Niestety nie dane mi będzie zobaczyć ich koncertu na O2 Arena, a tym bardziej podzielić się z wami fotograficznymi wrażeniami. Niestety dobre różki nie istnieją, przynajmniej w tej branży. Wracając do Remasters – to płyta, której szukałem od jakiegoś czasu, chociaż ukazała się wieki temu, konkretnie w 1990 roku, zamierzchła historia, co? Okazało się, że kolega z pracy, którego widuję codziennie, pewnego dnia dostał kaprysu, aby przynieść ten dwupłytowy album do pracy i puszczać go sobie w przerwach. Tak na marginesie – strasznie byście się zdziwili, jakich fanów ma Led Zeppelin. Siedzę ze słuchawkami na uszach i słucham, ale na weekend zapodam moją szajbę od kilku miesięcy The Killers J  

P.S.: Nowa notka w fotonotesie ;-)